Jak zrobić prosty budżet domowy

Uwaga: długi artykuł, na 10-15 minut czytania

Dzięki budżetowi będziesz mógł powiedzieć swoim pieniądzom gdzie mają iść, zamiast zastanawiać się gdzie poszły. Taką rzecz przeczytałem kiedyś u Dave’a Ramsey’a – amerykańskiego guru od finansów osobistych, wychodzenia z długów, itp.

Chcę Cię dziś zachęcić do prowadzenia budżetu domowego. W dalszej części artykułu poprosiłem też ekspertów z blogów finansowych, aby podzielili się swoimi poradami dotyczącymi tworzenia budżetu, a jako bonus na koniec Excel – gotową formatkę do tworzenia prostego budżetu mojego autorstwa.

Jak zrobić prosty budżet domowy

Po co Ci to?

Pamiętam początkową reakcję żony jak zdecydowałem, że będę spisywał wydatki i prowadził budżet domowy: „Ale po co nam to, przecież wiemy na co wydajemy”. Mimo wszystko zdecydowałem się spróbować. Żona początkowo sceptycznie zbierała paragony jeśli pamiętała i później przekazywała mi. Gdzieś tak po 2 miesiącach kiedy zacząłem jej pokazywać raporty, wykresy, ile wydajemy na co, zaczęła się tym bardziej interesować, a po trzech miesiącach sama totalnie się przekonała, bo zauważyła, że wcale nie wiedzieliśmy tak dobrze na co idzie kasa i udało nam się znaleźć sporo możliwości oszczędności.

Teraz wiem, że jeśli nie spisujesz wydatków i nie prowadzisz budżetu, masz tylko jako takie pojęcie o tym ile i na co wydajesz oraz jaką część Twoich wydatków to stanowi.

W takim razie po co?

Po pierwsze, żeby mieć dokładną wiedzę na co wydajemy i ile, szczególnie jeśli ktoś mówi, że nie ma z czego oszczędzać. Dopiero po zrobieniu takiego budżetu będziemy widzieć pełny obraz naszych finansów.

Po drugie, żeby znaleźć takie obszary gdzie możemy coś oszczędzić.

Jak zacząć

Większość osób, które znam, które nigdy nie tworzyły budżetu, uważa to za ogromnie skomplikowane zajęcie. Jestem innego zdania, większość pozycji w budżecie domowym to kwoty, które możemy łatwo sprawdzić. W moim przypadku ruchome kwoty stanowią 20-30% całości budżetu. Mówię tu np. o kosztach jedzenia, wakacji, paliwa, itp. Większość kwot jest stała i mało się zmienia w ciągu roku, jak np. wynagrodzenie, czynsz, kredyt hipoteczny, czy ubezpieczenie.

To zaczynamy:

1. Przychody

Znasz swoje wynagrodzenie prawda? Nawet jeśli nie znasz, wejdź na konto i sprawdź ostatnie 3-6 wypłat. Kwota powinna być co miesiąc taka sama, chyba, że otrzymujesz nieregularne bonusy albo chodziłeś na zwolnienia lekarskie. Jeśli kwota jest stała to gratulacje, możesz wpisać już pierwszą kwotę do budżetu. Jeśli jest nieregularna, polecam cofnąć się nawet 12 miesięcy wstecz i policzyć średnią. Wpisujesz ją w pierwszej pozycji miesięczne przychody.

Dalej dodajesz przychody nieregularne takie jak bonus. Najlepiej się posłużyć roczną kwotą i wyliczyć z tego miesięczną, dzieląc przez 12.

Powtarzam ten sam scenariusz z wynagrodzeniem żony. Jeśli masz jeszcze jakieś inne regularne przychody związane z wynagrodzeniem możesz dopisać (dodatek funkcyjny, inne specjalne bonusy).

W dalszej kolejności warto dodać inne przychody, które uzyskujesz. Mogą to być np. odsetki z lokat, które posiadasz, przychody z wynajmu mieszkania, dodatkowe przychody ze zleceń, jak np. prowizje za przekazanie atrakcyjnej oferty inwestorowi albo zarobki z udzielania korepetycji.

Jeśli te dodatkowe przychody wpływają na konto, poszukaj w historii rachunku odpowiednich kwot. Postaraj się sprawdzić historię za kilka miesięcy wstecz i wylicz średnią.

Po tym etapie, powinieneś mieć już wszystkie przychody i możemy przejść do trochę trudniejszej części jaką są koszty.

 

2. Koszty

Koszty dzielę na 10 głównych kategorii: .

1. Rachunki (czynsz, kredyt, prąd, ubezpieczenie mieszkania, itp.)

2. Jedzenie (art. spożywcze, chemia, lunch, restauracje, itp.)

3. Usługi (niania, przedszkole, komunikacja miejska, fryzjer, itp.)

4. Samochód (paliwo, przeglądy, naprawy, ubezpieczenie auta)

5. Zakup sprzętów (pralka, garnki, elektronika, itp.)

6. Zdrowie (Leki, wizyty lekarskie, stomatolog, itp.)

7. Podatki (PIT, od nieruchomości)

8. Ubrania

9. Rozrywka (prezenty, gry, kino, zabawki, wakacje itp.)

10. Edukacja (Książki, kursy, studia, itp.)

Jak zrobić prosty budżet domowy

Po kolei:

1. Rachunki

Te koszty są raczej stałe z miesiąca na miesiąc, więc to kwestia sprawdzenia na wyciągu z konta. Ja tutaj wrzucam następujące opłaty: Rata kredytu hipotecznego, czynsz za mieszkanie, prąd, gaz, internet, telefon, woda, fundusz remontowy, ubezpieczenie mieszkania, ubezpieczenie na życie. Inne opłaty, które jeszcze by tu pasowały to np. telewizja. Ja wszystkie te koszty opłacam przez internet, dlatego wystarczy, że wejdę na rachunek bankowy i sprawdzę kwoty. Podane wydatki wpisuję jako oddzielne podkategorie, żeby móc je analizować jeśli będę miał taką potrzebę.

2. Jedzenie

Ta kategoria wydatków może być problematyczna, bo zazwyczaj jest to wiele niedużych transakcji, które trzeba by zebrać w całość. Jako oddzielne podkategorie wyróżniam: art. spożywcze, czyli codzienne zakupy (ja tutaj wrzucam całość wydatków w sklepach takich jak Tesco, Lidl, czy Auchan, niezależnie, czy to spożywka, czy chemia, bo nie chce mi się analizować paragonów kwota po kwocie i nie widzę takiej potrzeby. Jeśli Ty jednak uznasz, że chcesz mieć taki podział, stwórz oddzielne podkategorie), restauracje, czyli wydatki na obiady na mieście, oddzielnie wrzucam lunch, kawiarnie i cukiernie, ale można to połączyć jako jedzenie na mieście.

Nie widzę innego sposobu na dokładne określenie kwoty tych wydatków, jak spisywanie wydatków przez około 3 miesiące. Jeśli tak jak ja większość wydatków wykonujesz kartą, możesz też przeanalizować historię konta za ostatnie 3 miesiące i w ten sposób sprawdzić kwotę. W mojej 4 osobowej rodzinie średnie miesięczne wydatki na art. spożywcze to ok. 1600 zł, a na restauracje i lunche 600 zł (chociaż większość, jakieś 350 zł to lunche w pracy, raczej nie za często jadamy na mieście). Może to będzie kwota odniesienia dla Ciebie.

3. Usługi

Jako podkategorie wyróżniam tutaj: niania, przedszkole, komunikacja miejska, fryzjer, sprzątanie, fotograf, sportowe (np. serwis roweru, albo karta multisport), remont. Jeśli potrzebujesz więcej kategorii, możesz tu dodać taxi, prawne, kosmetyczka, masaż, itp. Ja staram się mieć jednak jak najmniej podkategorii i raczej grupuje np. fryzjer, kosmetyczka, masaż będą w jednej podkategorii albo jak wyżej sportowe są grupowane razem.

W większości przypadków ustalenie kwot nie powinno być dużym problemem. Wiem np. ile miesięcznie płacę za nianię, jak często chodzę do fryzjera i ile ta usługa mnie jednorazowo kosztuje oraz ile kosztuje karta miejska miesięcznie. Do tego dochodzą bardziej nieregularne wydatki jak taxi albo fotograf. Tutaj pomaga analiza historii, czyli jak w punkcie 2 albo zacznij spisywać wydatki, albo prześledź zapisy z konta.

4. Samochód

Tutaj głównym kosztem w moim wypadku jest paliwo. Na stacjach benzynowych zawsze płacę kartą, więc to kwestia sprawdzenia historii rachunku za ostatnie 3 miesiące aby wyciągnąć średnią. Inne podkategorie to: przeglądy (obowiązkowe i te dobrowolne), naprawy, wymiana opon oraz utrzymanie, czyli zakup oleju, płynu do chłodnicy lub do spryskiwaczy. Raczej nie mam dla Ciebie innej rady jak spisywanie wydatków.

Żeby jednak dać pojęcie to mam samochód z silnikiem diesel, jeżdżę średnio 10-15 tys. km rocznie i wydaję na paliwo średnio 250-300 zł miesięcznie.

Jak zrobić prosty budżet domowy

5. Zakup sprzętów

Zastanów się co Ci będzie potrzebne w danym roku: nowe garnki, jakieś meble, konsola, komputer, zegarek, bagażnik rowerowy, żelazko, itd. Żeby dla każdego sprzętu nie tworzyć oddzielnej kategorii mam następujące: AGD, RTV, komputerowe, sportowe, wyposażenie domu. Jak już określisz czego potrzebujesz, sprawdź ceny tych sprzętów i dodaj do budżetu.

6. Zdrowie

Od kiedy mamy dzieciaki nasze wydatki na leki wzrosły kilkukrotnie i teraz wydajemy średnio 200-250 zł miesięcznie w aptekach. Poza tym raz, dwa razy w roku dentysta, a w Warszawie koszt jednorazowej wizyty to najmarniej 400 zł. Jeśli musisz odwiedzać innych lekarzy, dodaj ich koszt. To już sprawa bardzo indywidualna i musisz przeanalizować swoją sytuację.

7. Podatki

Tutaj nie ma co dużo pisać. U nas raz w roku mamy dopłatę PITu i raz w roku płacimy za podatek od nieruchomości. W mieszkaniu wynajmowanym ten podatek mamy wliczony w czynsz, więc nie trzeba się o to martwić, ale w tym, w którym mieszkamy sami, płacimy podatek. Sprawdź ile zapłaciłeś w ubiegłym roku i jeśli niewiele się zmieniło w Twoim życiu, wpisz tą samą kwotę.

8. Ubrania

To kolejna kategoria z serii: trzeba sprawdzić ostatnie 3 miesiące lub zacząć spisywać wydatki. U nas wychodzi średnio około 400 zł miesięcznie. Zwróć jednak uwagę, że u nas w rodzinie sporo ciuchów dla dzieci przechodzi z rąk do rąk, więc stosunkowo niewiele na razie na nie wydajemy. Gdybyśmy nie mieli takiej możliwości to ta kwota byłaby sporo wyższa.

9. Rozrywka

To może być worek bez dna: kino, imprezy, squash, książki, basen, pokoje zagadek, gry, itp. My jesteśmy stosunkowo mało rozrzutni, ale na tej kategorii można popłynąć. Tutaj możesz często dokonać ciekawych odkryć. Jeśli np. okaże się, że sporo wydajesz na kino, dobrym rozwiązaniem może być zakup rocznego biletu z nielimitowaną ilością wejść. Przeanalizuj swoje zwyczaje, zacznij spisywać wydatki albo sprawdź historię konta co najmniej 3 miesiące wstecz.

Jak zrobić prosty budżet domowy

10. Edukacja

To już ostatnia kategoria. U nas stosunkowo duża, bo ja kupuje dużo książek biznesowych, dokształcam się, moja żona chodzi na angielski, a czasami uczestniczymy w szkoleniach. To wydatki raczej nieregularne i podobnie jak przy zakupie sprzętów warto przemyśleć co planujesz. Opcją na oszczędność jest kupowanie książek używanych, biblioteka i wyszukiwanie darmowych kursów w internecie.

 

Do dzieła!

Udało się przez wszystko przebrnąć. Jeśli zapiszesz na samym dole artykułu, otrzymasz mój prosty arkusz budżetowy, który spokojnie wystarczy Ci do podstawowego planowania budżetu. Jeśli zechcesz spisywać wydatki, sam używam do tego aplikacji Money Manager Ex. Jest prosta, nie zajmuje dużo miejsca, a ma wszystkie funkcje, których potrzeba i wersję mobilną. Dodatkowo jak już zaczniesz spisywać wydatki, oferuje też opcję tworzenia budżetu. Będziesz mógł później porównać rzeczywistość z planowaniem. Gdybyś miał pytania dotyczące tej aplikacji chętnie pomogę – napisz.

Gdy już będziesz miał gotowy budżet, sprawdź jaka jest różnica między przychodami a kosztami. Zastanów się co z tą kwotą zrobić, zacznij oszczędzać na fundusz awaryjny, fundusz bezpieczeństwa, inwestycje, podejmij najważniejszą decyzję inwestycyjną. Arkusz do przygotowania budżetu znajdziesz pod odpowiedziami ekspertów.

 

Eksperci doradzają:

Ania z bloga Tajemnice Portmonetki

Jak zrobić prosty budżet domowy

Od czego zaczynasz tworzyć budżet?

Tworzenie budżetu zaczynam zawsze od analizy wydatków z poprzedniego miesiąca. Dzięki temu widzę wszelkie zmiany i kategorie, w których na przykład nie doszacowałam zaplanowanych wydatków. Wybieram sobie też kategorię, nad którą chcę przez następne 30 dni pracować. Lubię też zrobić sobie listę wszystkich niestandardowych (nieregularnych i okazjonalnych) wydatków, które czekają mnie w danym miesiącu.

Co sprawia Ci największą trudność w tworzeniu budżetu i jak sobie z nią radzisz?

Od samego początku największą trudność chyba sprawiało mi planowanie wydatków nieregularnych. Takich, które nie pojawiają się w każdym miesiącu. Teraz, kiedy mam już spisaną dłuższą historię moich wydatków i udało mi się wyłapać pewne reguły, łatwiej mi się je prognozuje i z większą precyzją jestem w stanie ustalić budżet.

Jakie błędy najczęściej popełniałaś przy tworzeniu budżetu?

Szczególnie w początkach mojej przygody z tworzeniem budżetu, stawiałam sobie zbyt ambitne cele, co na koniec miesiąca wpędzało mnie tylko we frustrację. Teraz, gdy chcę zmniejszyć wydatki, pracuję nad jedną kategorią na raz. Dopiero gdy się z nią uporam, stawiam sobie inny cel.

 

Alicja z bloga Oszczednicka.pl

Jak zrobić prosty budżet domowy

Od czego zaczynasz tworzyć budżet?

Od rozdysponowania w excelu wszystkich dostępnych w danym miesiącu pieniędzy. Część przeznaczamy na wydatki bieżące, resztę na rozmaite cele oszczędnościowe (wakacje, emerytura, przyszłość Juniora, marzenia i inne) i inwestycyjne. Zostawiamy sobie też zawsze mały margines błędu w części wydatków bieżących.

Co sprawia Ci największą trudność w tworzeniu budżetu i jak sobie z nią radzisz?

Po latach praktyki nie mamy już żadnych trudności w tworzeniu budżetu. Po prostu weszło nam to w krew. Jeśli ktoś jednak dopiero rozpoczyna swoją przygodę z racjonalnym zarządzaniem swoimi finansami, to pewnie trudno będzie mu oszacować, ile powinien przeznaczyć na odpowiednie kategorie. Jedyną znaną mi opcją jest spisywanie przez miesiąc (lub dłużej) bieżących wydatków i zobowiązań, żeby zorientować się, ile wydajemy w danych obszarach (i zdecydować, czy nam to odpowiada, czy nie ;)).

Jakie błędy najczęściej popełniałaś przy tworzeniu budżetu?

Na samym początku tylko spisywaliśmy wydatki, ale nie planowaliśmy wcześniej, na co chcemy przeznaczyć nasze pieniądze. Zazwyczaj trzymaliśmy się orientacyjnie ustalonej kwoty, ale dzięki budżetowaniu na początku miesiąca wznieśliśmy się na „wyższy poziom świadomości finansowej”.

 

Marcin z bloga Finanse Bardzo Osobiste

Jak zrobić prosty budżet domowy

Od czego zaczynasz tworzyć budżet?

Od uzgodnienia stanu kont i środków do dyspozycji, którym w kolejnym kroku będę przydzielał zadania.

Co sprawia Ci największą trudność w tworzeniu budżetu i jak sobie z nią radzisz?

To nawyk tak już zakorzeniony, że idzie łatwo. Korzystam z YNAB (Aplikacja You Need A Budget – przyp. Maciek), co bardzo usprawnia zarządzanie budżetem.

Jakie błędy najczęściej popełniałeś przy tworzeniu budżetu?

Zbyt „detaliczny” budżet – za dużo kategorii wydatków. Uprościłem to i jest tip-top.

 

Kasia z bloga Finanse od Kuchni

Jak zrobić prosty budżet domowy

Od czego zaczynasz tworzyć budżet?

Teraz tworzenie tego budżetu wygląda zupełnie inaczej niż kilka lat temu. W wielu pozycjach mam „wbity klin” finansowy, więc z góry zakładam, że mam wydać kwotę x i już. Planuję obecnie raczej na „grube” kategorie typu: jedzenie, mieszkanie, dziecko, lifestyle, wydatki roczne w tym miesiącu itp, a nie pojedyncze wydatki. Jeśli znam swoje koszty od długiego czasu to, tak jest mi łatwiej. …Ale budżetuję również „nieprzewidziane wydatki”. Wszystko bierze się z analizy i wiedzy z lat poprzednich uzupełnionej o bieżące wydarzenia. Na przykład wiem, ile wydaję na ubezpieczenie samochodu, ale stawki w tym roku poszły w górę, więc nie mogę tego faktu ignorować. Normalnie, po roku zapłaciłabym mniej (bo wartość samochodu jest mniejsza), ale pewnie zapłacę tyle samo, albo i trochę więcej. Jeśli tyle samo, to budżet nadal mi się dopnie. Jeśli więcej, to trudno – budżetuję więcej. I tu jest pytanie, co zrobię dalej. Przełknę tę kwotę, czy być może znajdę ją w innej pozycji jako oszczędność i całość wydatków zamknie się jednak w tej samej kwocie. Najczęściej takich oszczędności szukam w pozycji lifestyle. Na jedzeniu na mieście, ubraniach, „ekstra” delikatesowych smakołykach, winie najszybciej znajduję oszczędności. Także budżetuję na poziomie poprzednich wydatków, lat z drobnymi zdroworozsądkowymi korektami.

Co sprawia Ci największą trudność w tworzeniu budżetu i jak sobie z nią radzisz?

W samym tworzeniu budżetu nie znajduję już dziś wielkich trudności. Papier czy Excel jest cierpliwy i przyjmie wszystko ;-). Ja dość dobrze poruszam się w Excelu, a to znacznie ułatwia mi cały proces tworzenia budżetu, jego dostosowania do moich rodzinnych potrzeb. Robię to już kilkanaście lat, analizuję regularnie, więc wiem czego spodziewać się w kolejnych miesiącach roku, jaki % naszego budżetu to na ogół wydatki nieprzewidziane, ile wydajemy na „życie”, „wakacje” itp. Budżetuję też zawsze konserwatywnie (co nie oznacza, że daje sobie przyzwolenie na wydanie tych pieniędzy).

Największe wyzwanie jest „trzymać się” tego planu… a nawet na nim zaoszczędzić jeszcze. Najtrudniej, szczególnie zaczynając, jest przelać pieniądze na swoje cele oszczędnościowe na początku miesiąca i ich nie ruszać. Zmobilizować się do minimalizowania wydatków, aż do zebrania poduszki finansowej, czy założyć, że nawet jak mam w budżecie 300PLN na restauracje, to wcale nie oznacza, że mam wydać to całe 300PLN. Kiedyś, na samym początku miałam coś co nazywam „klątwą księgowej” w budżecie domowym. Czyli frustrował mnie brak perfekcji. Jak w księgowości „strona prawa” musiała się „równać stronie lewej”, czyli dokładnie to, co sobie zaplanowałam, musiało zgodzić się na koniec miesiąca. Teraz z doświadczenia wiem, że wiele osób popada właśnie w pułapkę tego, że budżet domowy to „test” na to, jak dobrze planujemy”, a wcale tak nie jest. Budżet domowy to narzędzie, które ma nam pomóc decydować, dokąd idą nasze pieniądze. Chodzi o to, aby najpierw zapłacić sobie (zapewnić sobie bezpieczeństwo i oszczędzać na to, co jest dla nas ważne), a dopiero potem wydawać i płacić innym. … a najlepiej jak uczynimy z niego grę pod tytułem „ile jeszcze dodatkowo na koniec miesiąca mi zostanie i przeleję na oszczędności”. …i tym jednym przelewem „księgowość” się dalej zgodzi, z tą różnicą, że pieniądze zostaną w naszej kieszeni, a nie pójdą do kieszeni innych.

Jakie błędy najczęściej popełniałaś przy tworzeniu budżetu?

Na początku wiele lat temu, to na pewno zbyt duży optymizm w planowaniu kosztów. Przez wiele miesięcy okazywało się, że wydaję jednak więcej, niż planuje. Standardowo podbierałam z wcześniej przelanych oszczędności. Chcąc oszczędzać więcej postawiłam (mądrze) na wzrost dochodów. W pewnym momencie jednak, jak zaczęły rosnąć moje zarobki, zaczęły rosnąć koszty (to mądre nie było ;-)), więc wpadłam w pułapkę inflacji życia. … i tu zaczyna się błędne koło, z którego trudno jest się wydostać bez najważniejszej według mnie rzeczy – czyli mojego osobistego celu, jakiemu mają służyć moje pieniądze.

Jeśli pieniądze mają mi zapewniać jedynie finansowanie stylu życia, a do tego na przykład bardzo porównuje się z innymi, szczególnie tymi, co mają więcej i lepiej niż ja, to bardzo trudno jest wyrwać się z tego koła. Pieniądze same wtedy „przeciekają przez palce”, niezależnie jak dużo zarabiam. Natomiast jeśli ustawię sobie w głowie, że pieniądze mają przede wszystkim dawać mi poczucie bezpieczeństwa, zapewniać wolność, umożliwiać pomaganie innym i przez ten pryzmat patrzę na każdy wydatek, to łatwiej jest mi ograniczać wydatki, które nie służą temu celowi. Oczywiście relaks, komfort, przyjemności w życiu też są szalenie ważne, ale trzeba podchodzić do nich z głową.

 

Pobierz bezpłatny arkusz do stworzenia budżetu domowego

Zapisz się i pobierz prosty arkusz, który stworzyłem:

6 przydatnych Exceli i ebook!
Darmowy ebook: "2 lata pracy - jak osiągnąć sukces", gotowe excele do negocjacji ceny mieszkania, analizy inwestycji i inne
Newsletter wysyłam raz w tygodniu.

Przykładowy wygląd pliku:

Jak zrobić prosty budżet domowy

(Visited 8 times, 1 visits today)
  • Pingback: Oszczędnickie inspiracje & finansowe linkowe party vol.12 - Oszczednicka.pl - Zarządzanie finansami domowymi w praktyce()

  • Podobnie jak Twoi eksperci, których też czytam uważam, że prowadzenie budżetu wchodzi w krew z biegiem czasu. Na początku rzeczywiście pojawiają się przeszacowania albo co gorsza niedoszacowania. Na czymś jednak musimy się nauczyć 😊 Przy planowaniu budżetu na następny miesiąc zawsze zabezpieczam sobie kwotę awaryjną na nieprzewidziane (czytaj małżonka 😉) wydatki.
    Przepraszam, że zapytam, ale wizyta u stomatologa najmarniej 400 zł? Co za to?!

    • Alicja dzięki za komentarz. Super czytać, że są osoby, które dbają o finanse 🙂

      A jeśli chodzi o stomatologa to 1-2 ubytki plus piaskowanie i odkamienianie i masz 400zł

      • W sumie, większe miasto, większe stawki. Ja bym za to zapłaciła jakieś 100-150 zł mniej. Jeden ubytek u mojej pani stomatolog (śmiem twierdzić, że najlepszej :)) kosztuje stówkę.