Pytanie o zarobki. Ile chciałby Pan zarabiać? Jak najlepiej odpowiedzieć

Na każdej rozmowie rekrutacyjnej przychodzi taki moment, że pada pytanie o zarobki. Warto się do niego przygotować i nie odpowiedzieć: „Nie wiem, a ile Państwo proponują?”. Taka odpowiedź najprawdopodobniej zostanie uznana za nietaktowną i będzie źle o Tobie świadczyć.

Pytanie o zarobki. Ile chciałby Pan zarabiać? Jak najlepiej odpowiedzieć

Co odpowiedzieć gdy to pierwsza rozmowa o pracę

Jednym z prostszych ruchów, które do tej pory stosowałem, było: „Moje zarobki do tej pory były na poziomie x zł. Nie zmieniałbym pracy, gdybym nie chciał zarabiać więcej, dlatego oczekiwałbym kwoty na poziomie y zł”. Gorzej jednak gdy ma być to Twoja pierwsza praca i nie masz się do czego odnieść. W tym wypadku starałbym się po kolei:

1. Sprawdzić wysokość zarobków na podobnym stanowisku

Możesz użyć porównywarki zarobków, o której pisałem. Jako swoje stanowisko podaj te na które aplikujesz, możesz podać kwotę, której byś oczekiwał i sprawdźcie jak się przedstawia na tle średniej. Jeśli to Twoja pierwsza praca i nie masz doświadczenia raczej celowałbym w kwoty poniżej średniej. Na rozmowie rekrutacyjnej możesz powiedzieć, że z tego co się orientujesz to na podobnym stanowisku zarobki są na poziomie x zł i tyle właśnie byś oczekiwał.

Czasami jednak ciężko znaleźć nam informacje o zarobkach na danym stanowisku albo po przeanalizowaniu raportu wydaje Ci się, że kwota jest za niska albo w inny sposób według Ciebie nieprawidłowa. W tym wypadku polecam:

2. Odpowiedzieć na podstawie własnych kosztów

Policz ile obecnie kosztuje Ciebie życie, ile wydajesz na mieszkanie, na jedzenie, ubrania, itp. Gdy będziesz już znać tą kwotę, wykorzystaj ją przy odpowiedzi: „Obecnie koszty mojego życia są na poziomie x zł, w związku z tym oczekiwałbym zarobków na poziomie y zł”. Taka odpowiedź całkiem dobrze o Tobie świadczy, bo oznacza, że jesteś zorganizowany i potrafisz zarządzać własnymi finansami.

Co odpowiedzieć kiedy zmieniasz pracę

Jak wspomniałem wyżej ja najczęściej stosuję taktykę, z odniesieniem się do obecnych zarobków. Spotkałem się jednak z opinią, że może to być źle odebrane, bo obecne zarobki są tajemnicą pomiędzy Tobą, a obecnym pracodawcą i nie powinno się ich ujawniać. Do tej pory jednak ani razu nie zdarzyła mi się sytuacja na rozmowach rekrutacyjnych aby ktoś mi zwrócił na to uwagę, więc pozostawiam to do Twojego osądu.

Moim zdaniem przy zmianie pracy jest już łatwiej, bo masz kwotę odniesienia i możesz na jej podstawie oszacować ile chcesz zarabiać. Po pierwsze wiesz, czy ta kwota wystarcza Ci na przeżycie, a po drugie możesz podejść do tej kwoty jak do rozmowy o podwyżce. Pomyśl sobie jaka podwyżka zarobków Cię satysfakcjonuje: 10%, 20%, czy może więcej. W ten sposób dojdziesz do kwoty, którą możesz podać na rozmowie rekrutacyjnej.

Pytania dodatkowe

Na rozmowach pojawiają się dodatkowe pytania związane z zarobkami:

1. Czy ta kwota podlega negocjacji?

To już zależy od Twojej sytuacji. Jeśli podasz kwotę ze sporą górką i niższa też byłaby ok, możesz odpowiedzieć, że tak, jednak zwróć uwagę, że w takim wypadku pracodawca prawdopodobnie zaproponuje kwotę o co najmniej kilkaset złotych niższą. Ja bym tutaj raczej powtórzył odpowiedź, którą udzieliłeś wcześniej, że kwotą, którą podałeś jest przemyślana, takie są Twoje oczekiwania i nie chciałbyś za bardzo od niej odbiegać.

2. Czy jesteś gotowy na otrzymywanie niższej kwoty na okresie próbnym?

Ja się jeszcze z taką sytuacją nie spotkałem. Słyszałem natomiast od znajomych o takich sytuacjach. Według mnie jeśli pada takie pytanie, coś jest nie tak. Czy firma chce zatrudnić kogoś tylko na chwilę? Przecież przez te 3 miesiące nie będzie to jakaś ogromna oszczędność, a jeśli miałaby być, oznaczać może, że firma ma problemy finansowe. Może firma nie jest przekonana do Waszej kandydatury, ale znów co zyska na mniejszym koszcie przez te 3 miesiące? Jest to dla mnie po prostu niezrozumiała sytuacja. Osobiście bym się nie zgodził i jeszcze raz uzasadniłbym podaną przez siebie kwotę, być może powiedziałbym też, że podana przeze mnie oczekiwana kwota zarobków wynika z zobowiązań finansowych, które posiadam.

Ostatnie uwagi

Po pierwsze pamiętaj, że kwoty, które podajesz są uznawane za kwoty brutto. Jeśli nie znasz różnicy między brutto, a netto, przeczytaj ten artykuł.  Po drugie staraj się nie podawać widełek, bo najczęściej w takim wypadku pracodawca weźmie dolną granicę. Jeśli jednak nie możesz się temu oprzeć, staraj się aby były jak najwęższe, aby nie było wielkiego pola manewru i będziesz zadowolony nawet z niższej kwoty.

Bonus

Jako bonus mam dla Ciebie gotową listę pytań i proponowanych odpowiedzi na pytania dotyczące zarobków. Wystarczy, że zapiszesz się poniżej:

6 przydatnych Exceli i ebook!
Darmowy ebook: "2 lata pracy - jak osiągnąć sukces", gotowe excele do negocjacji ceny mieszkania, analizy inwestycji i inne
Newsletter wysyłam raz w tygodniu.
(Visited 7 times, 1 visits today)
  • Grz

    Nie mogę się zgodzić z tym artykułem.

    Celem nadrzędnym jest doprowadzenie aby to pracodawca najpierw podał kwotę. Dlatego trzeba bardzo sprytnie odpowiedzieć na to pytanie wymijająco i postawić pracodawcę przed stanem, żeby to on podał budżet na to miejsce pracy (bo skoro szukają pracownika, na pewno określili budżet).

    Przede wszystkim większość ludzi traktuje szukanie pracy jakby to była łaska pracodawcy, że chce nam dać pracę. I to błędne myślenie, my szukamy pracy, on szuka osoby która będzie świadczyć mu daną usługę. Tak naprawdę on kupuję od nas pewien produkt którym jest nasz czas i umiejętności.

    Dlatego jak już się dowiemy jaki jest budżet można zacząć właściwe negocjacje, zacząć dopytywać się o benefity itd. aż wkońcu zsumować wszystko i powiedzieć czy odpowiada Ci taka stawka, czy też nie.

    I ZAWSZE można negocjować, sytuacja w której aplikant mówi kwotę Y, pracodawca mówi kwotę np. 80% Y i aplikant bez zająknięcia się godzi jest niedopuszczalna…

    A sprawdzanie średniej na danym stanowisku to poważny błąd gdyż większość nigdy nie negocjowała stawki na rozmowie i faktycznie jest ona rynkowo zaniżona.

    Podawanie swoich kosztów życia jest nieprofesjonalne – co to obchodzi pracodawce na co wydaję pieniądze i ile ich wydaje?

    I zawsze trzeba podkreślić dlaczego wyceniamy swoje kwalifikację na tyle – nakreślić pracodawcy że może i musi wydać więcej ale jest to dobra inwestycja która przyniesie mu zyski.

    Co pracodawca woli usłyszeć?
    Moje obecne koszty to 2 000 zł dlatego uważam, że rozsądną stawką będzie 3 500 zł.

    Czy może?
    Jestem osobą doświadczoną i brałem udział w wielu projektach, które zostały sfinalizowane bez żadnych przeszkód, wierzę w to, że moje profesjonalne nastawienie do pracy zmotywuje również innych współpracowników, dlatego uważam że rozsądną stawką będzie 4 200 zł

    A co jak nie mam doświadczenia?
    Jestem niezwykle zmotywowany do podjęcia pracy u Pana/i w firmie, oferuję pełne zaangażowanie i chęć nauki. bla bla 😛

    Nigdy nie mówcie dlaczego WY coś chcecie. Zawsze mówcie dlaczego ON ma chcieć tyle zapłacić.

    • Grz dzięki za komentarz. Podejście masz super, ale niestety często niewykonalne podczas wielu procesów rekrutacyjnych. Rozmawiałem z wieloma osobami w działach HR. Jeśli podadzą Ci budżet na dane stanowisko, potem możesz sprawdzić osoby na takim stanowisku w firmie chociażby w Linkedin i wiesz ile zarabiają, a wynagrodzenia w firmie są tajne. W związku z czym taka osoba z HR może dostać dyscyplinarkę bo zdradziła wynagrodzenia. To oczywiście ekstremalny przypadek, ale możliwy.

      Co do opierania się na kosztach, to również wynika z rozmów z osobami z działów HR. To częsta praktyka. Jednak osoba mi powiedziała, że sama proponuje takie rozwiązanie kandydatom na rozmowie.

      • Grz

        nie rozumiem zupełnie co ma budżet na nowe stanowisko pracy do zarobków obecnych pracowników?

        Załóżmy, że masz pracowników którzy są w firmie od 3 lat i tworzyli większość systemów i mają bardzo ważną wiedzę, której nie będzie miał żaden inny nowy pracownik. Załóżmy, że każdy z nich zarabia 15 000.

        A na nowe stanowisko jest budżet około 8 000zł. Ty dopytujesz o budżet i kompletnie nie jest on związany z innymi pracownikami.

        Stanowisko stanowisku nie równe.

        Czyli uważasz, że jeżeli w ofercie pracy są podane widełki a jest to bardzo częste to wiem ile zarabiają wszyscy z danej firmy na tym stanowisku?

        • Grz, z tego co rozumiem pracujesz w IT. W tej branży bardzo popularne jest podawanie stawek nawet w ogłoszeniach. Pisałem już o tym w artykule: http://www.lepszapracalepszezycie.pl/wynagrodzenia-byc-jawne/ bo sam jestem za tym, żeby były.

          Niestety w Polsce branża IT jest raczej wyjątkiem. W firmach gdzie masz np. duże działy obsługi klienta, osoby na podobnym stanowisku zazwyczaj zarabiają podobnie, są widełki. Dopiero gdy awansują na wyższe stanowisko mają inne stawki. W takim wypadku pracodawca informując Ciebie o stawkach informuje o tym ile zarabiają obecni pracownicy na tym stanowisku.